Nov 13

Było upalne lato, a ja z moją żoną Julią pływałem wypożyczonym na kilka dni jachtem po jeziorach. Niestety wiatru było niewiele, a w tym dniu około południa zrobiła sie całkowita flauta. Akurat byliśmy pośrodku dużej zatoki w głebi której leżała spora miejscowość letniskowa. Na wodzie w pobliżu nas stało z obwisłymi żaglami kilkanaście jachtów, pomiedzy nimi kilku nieszcześliwych windsurferów. Jedynie posiadacze wiosłówek i rowerków wodnych poruszali sie po wodzie dzieki sile swych mieśni i patrzyli na nas z wyraźnym rozbawieniem.

Słonce przypiekało coraz mocniej, jedynym zacienionym miejscem była kabina łódki, ale była tam piekielna temperatura. żona stwierdziła, że pozostało tylko opalanie, nawet próbowała to robić, ale nie wytrzymała długo – grzało za mocno nawet dla niej. Postanowiłem wskoczyć do wody i popływać. Woda była świetna, wiec przepłynąłem kilkaset metrów zataczając koło i wróciłem do naszego jachtu. Julia czekała na mnie w wodzie koło naszej łodzi. Nie chciała pływać, wiec zaczeliśmy sie bawić w wodzie: chlapanie, nurkowanie, podtapianie itd. W koncu żona sie zmeczyła wiec złapała mnie za szyje i stwierdziła że zamierza w tej pozycji odpocząć. Objąłem ją rekami, przyciągnąłem do siebie i rozpocząłem wedrówke dłonmi po jej ciele. Nie protestowała, raczej była zadowolona, wiec wziąłem sie za piersi. Była ubrana w jednocześciowy strój kąpielowy, co znacznie utrudniało mi zadanie, ale jakoś sobie radziłem. W koncu dotarłem do jej podbrzusza i zacząłem odchylać kostium, aby uzyskać łatwiejszy dostep do interesujących mnie miejsc. Najpierw zająłem sie jej szparką powierzchownie, stopniowo zagłebiałem palce, aż wreszcie zacząłem wsuwać je do wnetrza cipki i drażnić ją od środka…Szczerze mówiąc spodziewałem sie w każdej chwili, że Julia każe mi przestać. Byliśmy w koncu na środku zatoki, a dookoła nas kilkadziesiąt osób na jachtach i wszelakim sprzecie pływającym. Nawet rozejrzałem sie wokół, ale towarzystwo było tak wymeczone tropikalnym słoncem, że chyba nikt nie zwrócił na nas uwagi. Pieściłem żonę coraz ostrzej, kiedy zaskoczyła mnie zupełnie mówiąc: „Czy nie masz nic, co mógłbyś mi tam wsadzić zamiast palców?” Owszem miałem, wiec wysunąłem z kąpielówek swój przyrząd i nie czekając dłużej włożyłem go do cipki zniecierpliwionej żony.

Sex na środku jeziora daje niezapomniane przeżyciaż żadnego podparcia, do dna jest co najmniej kilkanaście metrów, wiec obydwoje poza ruchami ciał związanymi z penetrowaniem cipki musieliśmy poruszać rekami i nogami żeby utrzymać sie na powierzchni. Z drugiej strony woda ma niezwykłe właściwoPci, pracują inne grupy mieśni niż zwykle i inne jest ułożenie ciała, wiec i doznania odmienne niż przy miłości „lądowej”. Gdy już opanowaliśmy sytuacje na tyle, żeby nie pójść na dno w tak podniecających okolicznościach, mogliśmy sie skupić na czerpaniu przyjemności z naszego nietypowego zbliżenia.Mocno przytuleni, rece Julii na mojej szyi, mój instrument głeboko w jej szparce, woda, dookoła nas ludzie, którzy wyraźnie nie zauważyli, że kochamy sie tu? koło nich – wszystko to sprawiło, że byliśmy szaleni z podniecenia. zapomnieliśmy o otaczającym nas świecie, skupiliśmy sie tylko na sygnałach płynących z naszych połączonych ciał. Kochaliśmy sie dość długo, w koncu doszliśmy do finału przy którym staraliśmy sie nie krzyczeć, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Zostaliśmy jeszcze chwile w wodzie żeby odpocząć i opanować drżenie rąk, w koncu wspieliśmy sie z powrotem na łódke.

Ja padłem w kokpicie z zamknietymi oczami i odpoczywałem, a Julia poszła do kabiny żeby sie przebrać. Po chwili wróciła, staneła nade mną i poprosiła żeby nasmarować ja olejkiem do opalania. Otworzyłem oczy i … zamarłem z wrażenia – moja żona była naga. Stała tak sobie na łódce prezentując wszystkim dokoła swoje wdzieki i kompletnie sie tym nie przejmowała, mało tego – wyglądała na zadowoloną z siebie. właściwie to i ja byłem zadowolony: gdy żeglujemy Julia czesto jest bez biustonosza, nago pomiedzy ludźmi widziałem ja po raz pierwszy, ale dziwnie mnie to podnieciło. Wysmarowałem ją tym olejkiem. Wszedzie i bardzo dokładnie. Niektórym miejscom poświeciłem wiecej uwagi. Julia mi to ułatwiła, przybierając takie pozy, żebym wszystkie jej zakamarki miał łatwo dostepne.Tym razem nasi sąsiedzi z innych łódek zauważyli co sie dzieje, patrzyli zachwyceni, a sądząc po minach szczególnie podobało im sie smarowanie, które właściwie było masażem erotycznym. Panowie patrzyli zachwyceni i miałem wrażenie, że sie ślinią. Panie reagowały różnie: jedne miały takie miny jakby też chciały tego samego, inne rzuciły okiem na swych meżczyzn, po czym zaczeły ich opieprzać. W sumie miałem niezłą zabawe. Moja ukochana najwyraźniej zdecydowana bawić sie dalej poszła na dziób naszego jachtu, aby tam sie opalać. Wzieła sobie materac, żeby nic jej nie gniotło, rzuciła go na pokład i położyła sie. Ale w jakiej pozycji! Na plecach, nogami w strone dziobu i z pieknie rozchylonymi nogami. Widziałem tylko miny sąsiadów z innych łódek obserwujących te scene, wiec postanowiłem wskoczyć do wody i popłynąć w miejsce, z którego miałbym dobry widok na pokaz w wykonaniu Julii. Podpłynąłem do naszej łódki od strony dziobu i zrozumiałem zazdrość w oczach wgapiających sie w nią facetów – moja żona leżała sobie z niewinną miną prezentując wszystkim swoją cipke ze wszystkimi szczegółami. Zauważyła mnie i postanowiła zmienić pozycje: przewróciła sie na brzuch i jeszcze szerzej rozłożyła nogi. Mało brakowało, a utopiłbym sie z wrażenia.

Wróciłem na łódke akurat na czas, żeby ustawić żagle na pierwszy powiew wiatru. Dmuchało delikatnie, ale nasz jacht miał taką powierzchnie żagli, że mu to wystarczyło. Inne łódki jeszcze stały, gdy zaczeliśmy sie pomiedzy nimi powolutku przesuwać. Ilość widzów na pokazie Julii powiekszała sie. W pewnym momencie powiało ostrzej, łódź przyspieszyła i pomkneliśmy przez jezioro pozostawiając z tyłu niepocieszonych facetów i ich panie - wyraźnie odzyskujące dobry humor.

Nieraz gdy wspominam te historie, zastanawiam co by sie jeszcze wydarzyło gdyby ta flauta trwała do wieczora…

Jul 16
Seks w kuchni
icon1 admin | icon2 Opowiadania | icon4 07 16th, 2008| icon3No Comments »

Kiedy drzwi zamkneły sie za Jackiem i Kasią, Tadeusz spojrzał na krecąca sie po kuchni Hanie. W pewnym momencie chwycił ja za reke i przyciągnął do siebie.
- Hej, przewrócisz mnie - roześmiała sie.
- A może przewrócić sie na ciebie? - zaśytał, filuternie mru?ąc oczy.
- Może? - usiadła mu na kolanach - O, jaki twardy !
- Ja jestem zawsze gotowy - pocałował ją w odsłonieta szyje.
Przedłużając pocałunek na ramiona i piersi, jednocześnie rozpinał koszulke. Podniosła głowe do góry, mrucząc cichutko. Wsunął jej reke miedzy uda i zaczął pieścić jej słodki guziczek. Oddychała coraz szybciej. Zsuneli sie na podłoge. Zaczął całować jej piersi, czując jak wzmaga sie jej podniecenie. Brodawki twardniały od jego pieszczot. Liżąc jezykiem jej skóre zsuwał sie ku dołowi. Natrafił na kepke włosów i włożył cały jezyk pomiedzy nabrzmiałe wargi. Rytmicznie poruszał jezykiem, nosem starał sie drażnic jej guziczek, sterczący teraz bardzo mocno. Jekneła i wypreżyła biodra, obejmując go nogami.
- Daj mi go… - westchneła.
Nie odrywając ust od jej szparki odwrócił sie tak, by jego flet znalazł sie nad jej twarzą. Lapczywie zsuneła mu spodenki i chwyciła dłonmi nabrzmiały i sterczący instrument Tadeusza. Gładziła go chwile dłonią, odsłaniając żołądź. Masując go powoli dłonmi, jezykiem przesuwała po jego koncu. Tadeusz jeknął i nie przestając pieścić jej szparki, siegnął dłonią do swego fleta. Odsunął jej dłonie i wepchnął go głeboko w jej usta. Hania oparła dłonie na jego pośladkach, jednoczenie rytmicznie przesuwając usta. Ssała go, pomagając sobie jezykiem. Tadeusz lizał jej guziczek. Palcami pieścił ją od środka. Mocno pracował biodrami, wsuwając i wysuwając naprzemian fleta z jej ust. W pewnym momencie jekneła i wypreżyła sie, przeżywając orgazm. Rozluźniła nogi.
- Nie przestawaj - szepnął.
Odwrócił sie, posadził ją przy szafce na podłodze. Stanął nad nią. Ujął jej głowe w dłonie wykonując coraz szybsze i głebsze ruchy. Dochodził. Nagle trysnął do jej ust gorąca spermą. Drżał na całym ciele. Pieściła jego fleta jezykiem, dłonmi. Całowała jego jajka.
- Dobra jesteś - powiedział po chwili.
- Ty też - roześmiała sie.
W tym momencie rozległ sie dzwonek do drzwi. Szybko poprawili odzież. Za drzwiami stała pani Irena - sąsiadka z tej samej ulicy.
- Dzien dobry, Tadziu - uśmiechneła sie zalotnie.
- Dzien dobry, wejdź prosze - otworzył szerzej drzwi.
- Nie, dziekuje. Mam taka sprawe. Jankowi zepsuł sie komputer. Twój Jacek sie na tym zna. Poproś go żeby wpadł wieczorem, ale najpierw nich zadzwoni, dobrze?
- Dobrze, powiem mu jak wróci ze szkoły - ‘wiem co ci chodzi po głowie, ty głupia babo’ pomyślał.
- No to pa, - i odwróciła sie na piecie.
Zamknął drzwi.
- Kto to był - Hania dopinała sukienke wychodząc z kuchni.
- Ta głupia Irena, znowu chce wyrolować swojego meża - przygarnął ja nagle do siebie i oparł plecami i drzwi.
- Jeszcze ? - zapytała, siegając dłonią w jego spodenki.
- Tak - wyszeptał jej do ucha.
Siegnął dłonią pod sukienke ale majteczek nie znalazł. Wyjeła jego fujarke, stercząca i gotową do działania. Zarzuciła mu nogi na biodra i odchyliła sie do tylu. Wsunął jej fujarke nagłym ruchem bioder. Stęknęła. Mocnymi ruchami bioder, gwałtownie i szybko doprowadzał ja do szczytu. Oparta plecami o drzwi jeczała coraz głośniej. Przyśpieszał i uginając kolana wsuwał i wysuwał fleta z jej szparki. Pomagała mu biodrami, patrząc jednocześnie wyzywająco w oczy. Tadeusz miął oczy zaciśniete. Przyśpieszał ruchy, by po chwili trysnąć w niej gorącym sokiem. W tym momencie ogarnął ja dreszcz rozkoszy. Stali tak dłuższa chwile, dysząc głeboko, spoceni i szcześliwi.

Jul 13
Koleżanki
icon1 admin | icon2 Opowiadania | icon4 07 13th, 2008| icon3No Comments »

Ania była wysoką brunetką. Przyjaźniła się od niedawna z Olką która miała strasznie duży biust.
Pewnego razu były w centrum handlowym. Lecz Ance zachciało się siku. Ola poszła z nią. W toalecie znalazły się obie. Nagle przez ciało dziewczyny przeszedł dreszcz. Zaczęła odpychać Ankę do tyłu. Lizała jej sutki i wkładała palce do cipki. Obydwie wiedziały o co chodzi.
-Napewno ? - zapytała Ola
-Tak - krzyknęła rozpalona Anka
Nagle usłyszały puk do toalety. Musiały kończyć.
Oddały sobie namiętnego buziaka i wyszły.
W sexshopie kupiły sobie majtki z kutaskami, wibratory i wiele wiele innych. Umówiły się na sobotę…

cz. 2 nastąpi.

Jul 3
Przyjaciółki
icon1 admin | icon2 Opowiadania | icon4 07 3rd, 2008| icon3No Comments »

Elwira jest przyjaciółką mojej dziewczyny Marty. Jest wysoką krągłą, ładną kobietą z pełnym biustem. Odkąd pamiętam zawsze mym pragnieniem był seks z nią i moją dziewczyną. Wiele razy przy piwie dawałem dziewczynom o tym do zrozumienia. Zawsze to jakoś obracało się w żart. Od czasu do czasu Elwira wpada w odwiedziny do nas, i dziewczyny jak to dziewczyny spędzały „trochę” czasu na plotach. Po moim powrocie do domu dalej sobie siedzieliśmy przy drinkach czy piwie. Ostatni jej pobyt był inny i nigdy go nie zapomnę. Moje marzenie się ziściło. Zaczęło się normalnie. Gadanie o wszystkim i niczym. Tak się zeszło do późnego wieczora. W tle leciały jakieś głowy w TV, przerywane skakaniem od czasu do czasu po kanałach. Fart chciał, że jedno takie surfowanie skończyło się na kanale na którym leciał jakiś erotyk. Dla mnie sama obecność dwóch kobiet, które grają główną rolę moich fantazjach była wystarczająca.

Dla Marty i Elwiry film był bodźcem, którego się nie spodziewałem. Zaczął się oczywiście temat seksu. Po wymianie kilku zdań, podpuszczania w luźnej atmosferze, Marta mocno mnie pocałowała. Nie bardzo wiem kto co i jak powiedział ale chwilę po tym Marta z była w namiętnym uścisku z Elwirą. Po ich pocałunku się zaczęło. Po dłuższej chwili dopadły do mnie. Najpierw Marta zaczęła mnie całować. Elwira w tym samym czasie zaczęła rozpinać mi koszulę i masować klatkę piersiową. Ja jedną ręką starałem się trzymać Martę za krągły pośladek, a drugą wsunąłem pod bluzkę Elwiry i lekko uciskałem jej naprawdę spore piersi. Ułatwiła dostęp do nich po chwili zdejmując bluzkę i biustonosz. Jej piersi wypadły z niego falując. W tym samym czasie ja zacząłem zdejmować bluzkę Marcie. Ona wychodząc mi naprzeciw przerwała pocałunek i śladem przyjaciółki pozbyła się góry. Miałem przed sobą teraz dwie śliczne kobiety, których usta dopadły mego torsu. Zaczęły całować i ssać moje sutki, a ich ręce na przemian głaskały siebie nawzajem i od czasu do czasu mnie. Myślałem, że od tego widoku i tego jak mnie pieściły, skończę. Marta znając moje reakcje, zostawiając Elwirę przeszła niżej. Ściągnęła mi spodnie i bokserki. Mój penis stał sztywno jak żołnierz na warcie honorowej Nie czekając długo wzięła go do buzi, powoli ssąc go od nasady po żołądź. Elwira wciąż ssała i przygryzała moje sutki. Po kilku ruchach niespodziewanie dla mnie, Marta zawołała do siebie Elwirę. Zawsze mówiła, że nie wyobraża sobie żeby inna kobieta robiła mi takie rzeczy.

Miałem teraz obie klęczące przede mną. Moja dziewczyna „odstąpiła” penisa przyjaciółce, przytrzymując go, a sama zaczęła lizać jądra. Robiła to niesamowicie, zjeżdżając językiem do mojego tyłka. Ssanie Elwiry było dokładnie takie jak sobie wyobrażałem. Pierwszy raz kobieta połknęła, bo tak mogę napisać mojego kutasa. Jeśli ktoś oglądał wyczyny Heather Brooke ten wie co mam na myśli. Lizanie tyłka w połączeniu z jej głębokim gardłem i cała sytuacją spowodowało gwałtowny orgazm. Myślałem, że rozwali mi penisa, kiedy pompowałem spermę wprost do przełyku Elwiry. Jeszcze chwilę trwało jak Elwira powoli ssała pałę. W tym czasie Marta rozebrała się i stanęła w rozkroku przede mną na sofie. Jej różowy kwiat miałem przed twarzą. Dopadłem go z zajadłością i wpiłem w nią swój język. Wywołało to jęk rozkoszy. Wbijałem się w nią jak tylko mogłem najmocniej ściskając jej dupeczkę dociskając ja do twarzy. Elwira nie czekając na zaproszenie, również pozbyła się ubrania i odwróciwszy się do nas tyłem, nadziała się na sterczącego znów kutasa. Ciężar jej pośladków na moim podbrzuszu był cudowny. Chwilę tak trwaliśmy; ja dosiadany przez jedną a liżąc drugą. Następnie zeszliśmy do parteru. Marta położyła się na plecach. Ja kucnąwszy między jej nogami wszedłem w nią. Elwira przykucnęła nad twarzą Marty w taki sposób, że Marta lizała jej dupkę. Ja jednocześnie mogłem całować ja i pieścić piersi jednej i drugiej. Dymałem tak do jej końca. Orgazm przeszył jej ciało. Wyszedłem z niej. Elwira położyła się obok niej.

Okrakiem siadłem przed jej pięknymi piersiami. Ona otuliła penisa szczelnie i zacząłem dymać jej cycki. W połączeniu z ssaniem od czasu do czasu było cudownie. Marta po chwili zaczęła znów lizać jej cipkę i tyłeczek. Tyłeczkiem zajęła się lepiej, wsadzając tam po kolei palce. Jakby rozumiała mnie bez słów. Po tej grze wstępnej przy dupce, wkroczyłem doń ja. Odsunąłem Martę na bok, poderwałem Elwirę i ułożyłem dziewczyny w pozycji 69. Elwira klęczała z wypiętym tyłeczkiem. Kilka klapsów i jej pośladki zrobiły się różowe, a oddech jeszcze szybszy. Niewiele myśląc, powoli ale zdecydowanie wepchnąłem się w jej dupę. No to co tam zastałem okazało się rajskim ogrodem. Wejście nie było ciężkie dzięki pracy palców Marty, a głębiej było niesamowicie ciasno. Z czasem jej zwieracze rozluźniły się jeszcze bardziej i ruchy były głębsze i szybsze. Ja dymałem ją w tyłek, a w tym samym czasie ona lizała, a właściwie starała się lizać pipkę Marty. Marta znowuż próbowała lizać cipkę przyjaciółki i od czasu do czasu moje jajka. Pompowałem ją tak jakąś chwilę, po której wygięła się w pół i zajęczała głośno. Chwilę po tym i ja jej zawtórowałem pompując tym razem strumień spermy w jej dupę. Później chwilę jeszcze leżeliśmy tak, ale Marta chcąc jeszcze zajęła się mną i już na własną rękę doprowadzając do wzwodu, wykorzystując mnie jako dmuchanego partnera, dosiadła mnie i skończyła jeszcze raz. Elwira leżąc obok napajała się już tylko widokiem szczytującej przyjaciółki. Finałem było ssanie kutasa na zmianę przez obie. Ostatnią porcję spermy łapczywie pochłonęła Marta.
Tak właśnie spełniło się moje marzenie, które w rzeczywistości było jeszcze lepsze. Mam nadzieję, że nie był to pierwszy i ostatni raz i jeszcze jakaś wizyta Elwiry zakończy się podobnie.

« Previous Entries